Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Cz.1

Na zawsze...

:: ::

Cz.1

Zbudź się!!!

Zbudź....

Delikatnie a może to tylko moje złudzenie, nie.

Delikatnie dotknięcie policzka po chwili znikło została pustka...

~Dlaczego wybrałaś mnie...

~Mnie... tak zróbmy to jeszcze raz ten ostatni.

~Czyżby zawsze to powtarzasz.

~Nie to nie prawda odejdź... Nie zostaw mnie.

~Odejdę jak tego naprawdę zapragniesz..tak.

Dotknęła delikatnie mego policzka spojrzałem jej już nie było.

Znowu sam....

-Proszę oddaj  mi go.. Nie żądam zbyt wiele oddaj mi go... łza płynąca wzdłuż policzka spadała na ciało...

-Oddaj m mi Goo... pozwoliłem łzą płynąc swobodnie obmywając jego piękne ciało.

-ODDAJ MI GO!!!
                  
****
-Nie Marcus....

Wybiegłem z pokoju,potykam się o przeróżne rzeczy nie ważne wszystko to nie ważne tylko on...

Wpadam do pokoju widzę jego twarz oświetloną przez księżyc. Nie mam władzy nad ciałem czuję się taki bezradny.

-Proszę zbudź się. Odpycham się od drzwi chwiejąc się doszedłem do ciebie, padam koło twojego łózka.

-Proszę, błagam... stałem się tym kim chcieliśmy, ale i tak nie umiem cię z tej ciemności wydostać...Marcus. Dotykam delikatnie twej twarzy. Tak bardzo pragnę znowu ujrzeć twoje śmiejące się oczy, dawały mi tyle energii, chęci do życia.

Ogrzewam twoje ręce są takie zimne.

-Jestem już zmęczony... Szeptam przytulając się do twej ręki, pragnąc tak bardzo twojego ciepła, dotyku, spojrzenia.

-Dlaczego, dlaczego ty... zadaję to sobie pytanie setki,a może i nawet miliony razy dlaczego...

Jestem marnością istotą czekającą na nadejście lepszego świata, w którym będziemy razem... tak już na zawsze razem mój kochany.

Popadam w obłęd wszędzie cię widzę, czuję jak moja dusza unosi się i leci ku tobie lecz nie spotykamy się dlaczego...

Niech ktoś wskaże drogę, która wybrać, podążyć mam.
                                    
                  ****                                        
Zostałem zbudzony delikatnym pocałunkiem Elendila.

-Mhm możesz codziennie tak mnie witać-zatonąłem w jego ustach, poczułem jego rękę sunącą w dół.

-O nie koteczku obiecaliśmy odwiedzić tego nieudacznika- odepchnąłem go lekko całując po raz ostatni.

-Jeszcze raz ten ostatni-złapał mnie za prześcieradło, którym starałem się owinąć.

-O nie wiem jak się to zakończy nie rób maślanek wieczorem się zabawimy^^ Pocałowałem go szybko, nie czekając na rekcję z jego strony. Umknąłem szybko do łazienki  zamykając się w niej.


Głosuj (0)
marcus 2/02/2009 18:24:37 [Powrót] Komentuj